Najnowszy eksponat w moim księgozbiorze. Kalendarz pogotowia z 1903 roku (trzecie wydanie kalendarza pogotowia). Kalendarz sprzedawany był w komplecie z mapą Warszawy.
środa, 27 listopada 2019
poniedziałek, 11 listopada 2019
Ratownik z Urzędu Morskiego w Gdyni
4 listopada 1992 roku.
Transport pacjentki ze Słupska do Katowic przy użyciu śmigłowca PZL Mi-2 (SP-SHO, c/n 515039017) należącego do Urzędu Morskiego w Gdyni. Śmigłowiec ten był stosunkowo często wykorzystywany przez ZLS w Gdańsku do transportów na podstawie umowy zawartej pomiędzy ZLS a UM. Co ciekawe piloci i mechanicy pracjący przy tym śmigłowcu byli również pracownikami ZLS w Gdańsku.
Transport pacjentki ze Słupska do Katowic przy użyciu śmigłowca PZL Mi-2 (SP-SHO, c/n 515039017) należącego do Urzędu Morskiego w Gdyni. Śmigłowiec ten był stosunkowo często wykorzystywany przez ZLS w Gdańsku do transportów na podstawie umowy zawartej pomiędzy ZLS a UM. Co ciekawe piloci i mechanicy pracjący przy tym śmigłowcu byli również pracownikami ZLS w Gdańsku.
piątek, 8 listopada 2019
Pocztówka z 1899 roku
Kolejne fantastyczne znalezisko (internetowe), tym razem ze strony "Star Warszawa". Pocztówka z 1899 roku z zabawy w Ogrodzie Saskim.
W tym konkretnym roku (3 października) zabawa przyniosła pogotowiu zysk w sumie 11021 rb. 83 kop.
W tym konkretnym roku (3 października) zabawa przyniosła pogotowiu zysk w sumie 11021 rb. 83 kop.
środa, 23 października 2019
14.10.1993 r.
Dziś strona PRL998.pl (Swoją drogą, jest to świetna strona o historii straży w Polsce. Kto nie widział niech sprawdzi sam.) przypomniała mi o zdarzeniu, o którym już kiedyś pisałem. Dlatego też pokażę Wam skan jednej z odbitek którą dostałem. Myślę, że zdjęcie jest na tyle wymowne, iż nie trzeba nic więcej o nim pisać.
wtorek, 8 października 2019
sobota, 5 października 2019
Leszno 52
Krótki tekst, który ukazał się drukiem w tygodniku społeczno-literackim "ROLA" w dniu 14 listopada 1913 roku. Tekst sprzed ponad 100 lat, z przesłaniem aktualnym do dziś.
11.11.2009 r.
11 listopada 2009 r.
ul. Marszałkowska (przed skrzyżowaniem ze Świętokrzyską). Nie pamiętam niestety numeru zespołu, ale pewnie Wy będziecie wiedzieć.
ul. Marszałkowska (przed skrzyżowaniem ze Świętokrzyską). Nie pamiętam niestety numeru zespołu, ale pewnie Wy będziecie wiedzieć.
wtorek, 3 września 2019
Gwiazdka pogotowia
„Za moich czasów błękitna czapka z czarnym otokiem, jaką nosili lekarze pogotowia, wzbudzała powszechny szacunek i zaufanie. Nawet w okolicznościach, kiedy nie tylko samotny policjant, ale nawet patrol policyjny z obawą wkraczał na jakiś teren, każdy z nas szedł śmiało, wiedząc, że włos mu z głowy nie spadnie i że zawsze znajdzie niezawodnych pomocników i obrońców.” - dr Grzegorz Fedorowski.Za czasów Towarzystwa Doraźnej Pomocy Lekarskiej w Warszawie wszyscy lekarze (oraz kierowcy i sanitariusze) nosili w pracy czapki mundurowe. Na przedzie czapki umieszczony był znak rozpoznawczy warszawskiego pogotowia, tzw. „gwiazdka”. Szanse na to że do dzisiejszych czasów przetrwała jakaś oryginalna czapka z pogotowia są minimalne. Przetrwała natomiast sama gwiazdka która noszona była na czapkach, a konkretnie jedna z pierwszych wersji z napisami w języku polskim i rosyjskim, wyprodukowana jeszcze przed 1912 rokiem.
poniedziałek, 2 września 2019
„Filja Pogotowia”
W 1918 roku pogotowie w Warszawie otrzymało w spadku po hrabinie Klotyldzie Helbingowej kamienicę przy ulicy Hożej 56. Początkowo, przez kilka lat, budynek dawał pogotowiu zysk z wynajmu mieszkań. Tak opisał to dr Grzegorz Fedorowski w swojej książce:
Początkowo filia czynna była tylko w godzinach od 9 do 21 i obsługiwała rejon poza linią ulicy Grójeckiej, Al. Jerozolimskich, mostu Poniatowskiego i Grochowskiej. Na stacji dyżurował jeden lekarz (jedna karetka). Uroczyste otwarcie filii nastąpiło 24 czerwca 1928 roku w obecności prezesa pogotowia dr Józefa Zawadzkiego oraz zaproszonych gości.
„Poza tym pogotowie miało w Warszawie dwie kamienice zapisane aktem darowizny. W jednej mieściła się stacja pogotowia, biura, mieszkania personelu. Druga to dom czynszowy, który dawał niezły dochód wtedy, gdy nie było jeszcze ochrony lokatorów i komorne było wysokie. Ale w okresie międzywojennym stare domy nie przynosiły dużych zysków, gdyż tylko w nowych kamienicach właściciele mogli ustalać komorne według swego widzimisię, natomiast tak zwane „ustawowe komorne” było niesłychanie niskie.”W 1927 roku w związku z rozwojem miasta i chęcią poprawy czasu dojazdu do zdarzeń w południowej części miasta, postanowiono uruchomić w budynku przy Hożej filię pogotowia. Jej otwarcie przesunęło się do następnego roku z uwagi na problemy z wykwaterowaniem lokatorów z parterowego mieszkania. Dokonano przeróbek lokalu, zrobiono wejście od ulicy Poznańskiej i dobudowano garaże na 4 samochody na tyłach budynku. Filia nie miała miejskiego telefonu, a jedynie bezpośrednie łącze z centralą na Lesznie, skąd przekazywano wezwania.
Początkowo filia czynna była tylko w godzinach od 9 do 21 i obsługiwała rejon poza linią ulicy Grójeckiej, Al. Jerozolimskich, mostu Poniatowskiego i Grochowskiej. Na stacji dyżurował jeden lekarz (jedna karetka). Uroczyste otwarcie filii nastąpiło 24 czerwca 1928 roku w obecności prezesa pogotowia dr Józefa Zawadzkiego oraz zaproszonych gości.
![]() |
| 24.06.1928 r. |
sobota, 17 sierpnia 2019
Piotrków Trybunalski
N-ka z WKTS w Piotrkowie Trybunalski stworzona własnym sumptem ze zwykłej sanitarki, z powodu braku dostaw „centralnych”. Niezbędnych przeróbek dokonała załoga Pracowni Radiołączności (instalując między innymi inkubator i inne niezbędne wyposażenie).
Subskrybuj:
Posty (Atom)












