sobota, 21 listopada 2009
wtorek, 13 października 2009
Pokazy ratownictwa
Pokazy ratownictwa medycznego odbywają się przy okazji wielu imprez i uroczystości organizowanych w naszym kraju, niemal każdego miesiąca. Wszystko to dla treningu i ku uciesze publiczności przybywającej tłumnie na tego rodzaju wydarzenia.
Mało kto jednak wie gdzie i kiedy odbyły się pierwsze w Polsce pokazy ratownictwa. Okazja do przypomnienia tego faktu jest bardzo dobra, gdyż wydarzyło się to prawie równe 80 lat temu w Poznaniu podczas Powszechnej Wystawy Krajowej. W niedzielę 15 października 1929 roku z inicjatywy Towarzystwa Doraźnej Pomocy Lekarskiej (warszawskie Pogotowie Ratunkowe) zorganizowano dzień pokazu z licznymi atrakcjami. Głównymi organizatorami pokazu był Polski Czerwony Krzyż i Pogotowia Ratunkowe z całej Polski, zaproszono również wojsko.
Wkrótce po rozpoczęciu wystawy poznańskie Pogotowie Ratunkowe (Lekarskie Pogotowie Ratunkowe im. Marszałka Piłsudskiego) przeniosło swoją stacje z gmachu straży pożarnej przy ulicy Grunwaldzkiej na teren wystawy do tzw. willi Bajońskich. Oprócz pokazów poznańskie Pogotowie wystawiło również, wspólnie z PCK, kilka punktów opatrunkowych na terenie wystawy.
Jak wynika z dostępnych materiałów program pokazów ratownictwa obejmował:
1) Pokaz aeroplanu sanitarnego (wojsko).
2) Pokaz przyrządów Tintera i płk. Gilewicza (dostosowanie noszy do wózków różnych typów)
3) Pokaz przenoszenia chorych i rannych na rękach i na improwizowanych noszach (Polski Czerwony Krzyż, wojsko i Pogotowia Ratunkowe)
4) Pokaz zbierania rannych na polu bitwy (wojsko)
5) Pokaz posterunku sanitarno-odżywczego (P.C.K. i Pogotowia Ratunkowe)
6) Pokaz ratownictwa przeciwgazowego dla ludności cywilnej (P.C.K.)
7) Pokaz udzielania pierwszej pomocy w czasie bitwy (wojsko)
8) Pokaz udzielania pierwszej pomocy podczas wielkich katastrof i klęsk żywiołowych (P.C.K. i Pogotowia Ratunkowe)
9) Dowolnie zgłoszone pokazy, sztuczny oddech, unieruchamianie złamanych dolnych kończyn celem transportu itd.
10) Nalot aeroplanów bombowych z akcją przeciwgazową.
W podsumowaniu po wystawie podano, że pogotowie udzieliło pomocy w 1131 wypadkach.
Mało kto jednak wie gdzie i kiedy odbyły się pierwsze w Polsce pokazy ratownictwa. Okazja do przypomnienia tego faktu jest bardzo dobra, gdyż wydarzyło się to prawie równe 80 lat temu w Poznaniu podczas Powszechnej Wystawy Krajowej. W niedzielę 15 października 1929 roku z inicjatywy Towarzystwa Doraźnej Pomocy Lekarskiej (warszawskie Pogotowie Ratunkowe) zorganizowano dzień pokazu z licznymi atrakcjami. Głównymi organizatorami pokazu był Polski Czerwony Krzyż i Pogotowia Ratunkowe z całej Polski, zaproszono również wojsko.
Wkrótce po rozpoczęciu wystawy poznańskie Pogotowie Ratunkowe (Lekarskie Pogotowie Ratunkowe im. Marszałka Piłsudskiego) przeniosło swoją stacje z gmachu straży pożarnej przy ulicy Grunwaldzkiej na teren wystawy do tzw. willi Bajońskich. Oprócz pokazów poznańskie Pogotowie wystawiło również, wspólnie z PCK, kilka punktów opatrunkowych na terenie wystawy.
Jak wynika z dostępnych materiałów program pokazów ratownictwa obejmował:
1) Pokaz aeroplanu sanitarnego (wojsko).
2) Pokaz przyrządów Tintera i płk. Gilewicza (dostosowanie noszy do wózków różnych typów)
3) Pokaz przenoszenia chorych i rannych na rękach i na improwizowanych noszach (Polski Czerwony Krzyż, wojsko i Pogotowia Ratunkowe)
4) Pokaz zbierania rannych na polu bitwy (wojsko)
5) Pokaz posterunku sanitarno-odżywczego (P.C.K. i Pogotowia Ratunkowe)
6) Pokaz ratownictwa przeciwgazowego dla ludności cywilnej (P.C.K.)
7) Pokaz udzielania pierwszej pomocy w czasie bitwy (wojsko)
8) Pokaz udzielania pierwszej pomocy podczas wielkich katastrof i klęsk żywiołowych (P.C.K. i Pogotowia Ratunkowe)
9) Dowolnie zgłoszone pokazy, sztuczny oddech, unieruchamianie złamanych dolnych kończyn celem transportu itd.
10) Nalot aeroplanów bombowych z akcją przeciwgazową.
W podsumowaniu po wystawie podano, że pogotowie udzieliło pomocy w 1131 wypadkach.
piątek, 2 października 2009
wtorek, 25 sierpnia 2009
N - Nysa 521S
W latach 70-tych XX wieku zaczeły pojawiać się w Warszawie zespoły specjalistyczne. W 1969 roku powstał pierwszy zespół Reanimacyjny, później powstał też zespół Kardiologiczny. Powstał też specjalny zespół przeznaczony dla noworodków czyli tzw. zespół Neonatologiczny. Pierwszy znany mi zespół typowo neanatologiczny używał samochodu Nysa 521S. Zdjęcie tego samochodu uzyskało ostatnio Muzeum Ratownictwa z Krakowa od gazety Nowa Trybuna Opolska.
Tak o początkach karetek N i inkubatorach pisała dr Makowska-Witkowska w ksiązce pt. "Wezwanie":
"Coraz częściej wzywają nas oddziały noworodkowe do pomocy i przewozu maleństw do oddziałów reanimacyjnych. Przewozi się je w inkubatorach. Są to szklane pudelka zaopatrzone w źródło ciepła i tlen. Z tym oststnim mamy wciąż kłopoty. Inkubatory fabrycznie nowe miały przy sobie przymocowaną małą butle tlenową, z której korzystało się poza karetką. Jeśli znosilismy dziecko z oddziału do karetki lub z karetki do oddziału, włączało sie tlen z małej butli, a w karetkce doprowadzaliśmy tlen do inkubatora z butli dużych. I był to względnie spokojny transport. Niestety, szczęście nasze trwało krótko. Z jakichś niewyjaśnionych przyczyn centralna tlenownia nie chce napełniać małych butli tlenem i od dłuższego czasu każdy przewóz noworodka to akrobatyczny taniec na linie. W szpitalu, skąd zabieramy dziecko, organizujemy jakieś przenośne butle, worki z tlenem, aby zabezpieczyc przeniesienie noworodka do karetki, gorzej, jeśli oddział też ich nie ma, wtedy pozostaje natlenienie inkubatora i rekordowy bieg pędem do karetki. To samo dzieje się w drodze na oddział reanimacyjny. Same inkubatory też nie są dobrze rozwiązane, wejscia do nich (otwory, przez które można wsadzić ręke do środka) znajdują się tylko po jednej stronie inkubatora, co w warunkach karetki ogromnie utrudnia dozór w czasie transportu. I tak, z powodu niedogodności technicznych przy malutkim szkrabie często ważącym tylko kilogram wszyscy czworo w czasie transportu mamy roboty po uszy."
Tak o początkach karetek N i inkubatorach pisała dr Makowska-Witkowska w ksiązce pt. "Wezwanie":
"Coraz częściej wzywają nas oddziały noworodkowe do pomocy i przewozu maleństw do oddziałów reanimacyjnych. Przewozi się je w inkubatorach. Są to szklane pudelka zaopatrzone w źródło ciepła i tlen. Z tym oststnim mamy wciąż kłopoty. Inkubatory fabrycznie nowe miały przy sobie przymocowaną małą butle tlenową, z której korzystało się poza karetką. Jeśli znosilismy dziecko z oddziału do karetki lub z karetki do oddziału, włączało sie tlen z małej butli, a w karetkce doprowadzaliśmy tlen do inkubatora z butli dużych. I był to względnie spokojny transport. Niestety, szczęście nasze trwało krótko. Z jakichś niewyjaśnionych przyczyn centralna tlenownia nie chce napełniać małych butli tlenem i od dłuższego czasu każdy przewóz noworodka to akrobatyczny taniec na linie. W szpitalu, skąd zabieramy dziecko, organizujemy jakieś przenośne butle, worki z tlenem, aby zabezpieczyc przeniesienie noworodka do karetki, gorzej, jeśli oddział też ich nie ma, wtedy pozostaje natlenienie inkubatora i rekordowy bieg pędem do karetki. To samo dzieje się w drodze na oddział reanimacyjny. Same inkubatory też nie są dobrze rozwiązane, wejscia do nich (otwory, przez które można wsadzić ręke do środka) znajdują się tylko po jednej stronie inkubatora, co w warunkach karetki ogromnie utrudnia dozór w czasie transportu. I tak, z powodu niedogodności technicznych przy malutkim szkrabie często ważącym tylko kilogram wszyscy czworo w czasie transportu mamy roboty po uszy."
wtorek, 18 sierpnia 2009
Muzeum
Do kolekcji zbiorów związanych z Pogotowiem Ratunkowym dołączył kilka dni temu największy eksponat. Jest to Fiat 125p kombi w wersji sanitarnej. Samochód służył w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym w Warszawie od 1990 do 2000 roku. Po zakupie przez LPR Poloneza, Fiat został odstawiony do hangaru gdzie stał aż do 2009 roku.
Obecnie samochód jest w trakcie demontażu i przygotowania do gruntownego remontu. Plan zakłada polakierowanie samochodu w barwy "Stołecznej Kolumny Transportu Sanitarnego". Planowanie zakończenie remontu to maj-czerwiec pryszłego roku.
Do przysłowiowej pelni szczęścia brakuje jedynie oryginalnych noszy i radiotelefonu, takiego jakie montowano pod koniec lat 80-tych i na początku lat 90-tych w Fiatach 125p w warszawskim Pogotowiu Ratunkowym.

Obecnie samochód jest w trakcie demontażu i przygotowania do gruntownego remontu. Plan zakłada polakierowanie samochodu w barwy "Stołecznej Kolumny Transportu Sanitarnego". Planowanie zakończenie remontu to maj-czerwiec pryszłego roku.
Do przysłowiowej pelni szczęścia brakuje jedynie oryginalnych noszy i radiotelefonu, takiego jakie montowano pod koniec lat 80-tych i na początku lat 90-tych w Fiatach 125p w warszawskim Pogotowiu Ratunkowym.
czwartek, 30 lipca 2009
29.07.2009
wtorek, 21 lipca 2009
Zamieszki pod KDT
Go groźnych i długotrwałych zamieszek doszło dziś pod Kupieckimi Domami Towarowymi (KDT) przy skrzyżowaniu ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Broniący hali kupcy starli się najpierw z firmą ochroniarską wynajętą do pomocy komornikowi, a następnie z oddziałami prewencji stołecznej Policji. Na miejsce wysłano dwa zespoły pogotowia w celu zabezpieczenia działań (RW9 i RW15). Oprócz tego, cały czas na miejsce dojeżdżały zespoły z miasta, które zabierały poszkodowanych. Ogółem udzielono pomocy kilkudziesięciu osobom w tym kilkunastu policjantom. Akcja trwała od godziny 8 rano do późnych godzin popołudniowych.

poniedziałek, 13 lipca 2009
niedziela, 5 lipca 2009
05.07.2009
Zakończylimy montaż filmu z mistrzostw. Wkrótce zostanie nagrany na płyty DVD i zaczniemy dystrybucję.
sobota, 27 czerwca 2009
I Mistrzostwa Ziemi Mazowieckiej w Ratownictwie Medycznym - Trailer
Zwiastun filmu z I Mistrzostw Ziemi Mazowieckiej w Ratownictwie Medycznym. Pełna wersja filmu będzie dostępna już wkrótce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)