Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telefon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telefon. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 listopada 2015

Dyzsozytornia - 1926 r.

Telefoniczne przyjęcie wezwania w roku 1926. Lekarze dyżurni pogotowia: po lewej (przy telefonie) dr Jasiobędzki, po prawej dr Sękowski.


czwartek, 5 listopada 2015

Pokój lekarzy dyżurnych - Leszno 52

Pierwsza "dyspozytornia" czyli pokój lekarzy dyżurnych Pogotowia Ratunkowego w Warszawie na początku XX w. (ul. Leszno 52; około 1907 r.). W początkowych latach funkcjonowania pogotowia (Towarzystwa Doraźnej Pomocy Lekarskiej w Warszawie) dyspozytorami byli lekarze pełniący dyżury w danym dniu. Średnio dziennie wyjeżdżano wtedy około 25 razy (wypadki w miejscach publicznych, fabrykach itp; pogotowie nie jeździło do zachorowań w domach).
Jak widać na zdjęciu, wyposażenie owej "dyspozytorni" było nader skromne (telefon i książka wezwań).


środa, 4 listopada 2015

Stanowisko dyspozytorskie - lata 60-te

Stanowisko dyspozytora w latach 60-tych XX w. Pulpit przeznaczony był do przyjmowania wezwań z numeru alarmowego (09) i przekazywania ich dalej do filii. Podłączone było do niego kilka linii telefonicznych oraz słuchawka telefoniczna do ich obsługi.
Projekt pulpitu (i zarazem całego systemu łączności) powstał w latach 1951-52, kiedy to przygotowano wstępna dokumentacje dla prototypu urządzeń łączności i sygnalizacji dla stacji Pogotowia Ratunkowego w Warszawie. W 1953 roku projekt zatwierdzono i rozpoczęto montaż instalacji, a w dniu 10 grudnia 1955 roku, po rocznej próbnej eksploatacji został oficjalnie oddany do użytku.
Na pulpicie było:

  • osiem linii zgłoszeniowych do wezwań z miasta (Z1-Z8; czynnych 5, w rezerwie 3)
  • linie bezpośrednie do filii pogotowia (F1-F10; czynnych 6, w rezerwie 3)
  • przekaźnik "St. Lek" umożliwiający przekazanie rozmowy z każdej linii do starszego lekarza
  • linia bezpośrednia służbowa "L.SŁ" 
  • linia łącząca z centralą wewnętrzną "C.W."

środa, 2 września 2015

Stolica nr 90 - 1956 r.

"W domach przy ulicach Hożej, Puławskiej i Grochowskiej okna jarzą się światłem. Gdzieś na drugim końcu miasta cierpi człowiek. Bóle, duszność: Początki zawału. Więc znów wołanie o pomoc. Dzwoni telefon..., Pogotowie Ratunkowe. Teraz decydują minuty. Człowiek w białym fartuchu nakłada szybko palto. W ręku walizka z narzędziami. Karetka Pogotowia mknie pustymi ulicami miasta." - Stolica nr 90 (1956 r.)