Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 521. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 521. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 stycznia 2016

Wypadek - 1974 r.

20 marca 1974 rok. Wypadek na skrzyżowaniu al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej z udziałem dwóch samochodów i tramwaju. Mimo szybkiej interwencji straży pożarnej spłonął Żuk biorący udział w zdarzeniu.
Po lewej Nysa 521S z centrali.


poniedziałek, 26 października 2015

Nysa 521S - Reanimacyjna

Znalezione przez przypadek zdjęcie z testów Stara z naczepą do transportu samochodów, które odbywały się w PIMOT w 1976 roku. W trakcie testów zestaw przewrócił się na bok co zaowocowało lekkimi obrażeniami kierowcy i drugiej osoby która była w kabinie, oraz uszkodzeniem sprzętu.
Na miejsce wezwano Pogotowie Ratunkowe. Zespół jak widać na zdjęciu przybył Nysą 521 w wersji "reanimacyjnej". To jak do tej pory jedyne zdjęcie Nysy 521 "R" jakie znam i najwcześniejsze zdjęcie karetki "R" jakie widziałem z warszawskiego pogotowia.
Zdjęcie kryje jeszcze jedną ciekawostkę (dla fanów polskiej motoryzacji) w postaci jedynego prototypu Fiata 125p w wersji dwudrzwiowej. (Foto: PIMOT Warszawa)




poniedziałek, 5 października 2015

Centrala - wjazd na podwórko

Wjazd na podwórko centrali od ul. Poznańskiej na przełomie lat 60-tych i 70-tych i prawie 50 lat później.






poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Trasa Łazienkowska - Wypadek

Wypadek na Trasie Łazienkowskiej w latach 70-tych. W akcji 3 sanitarne Nysy 521S.



Inne zdjęcie z Trasy Łazienkowskiej lat 70-tych.

niedziela, 23 sierpnia 2015

1976 - Nysa 521S

Rok 1976 - Nysa 521S  przed Wojewódzkim Zespołem Traumatologii, Ortopedii i Rehabilitacji w Otwocku.



wtorek, 25 sierpnia 2009

N - Nysa 521S

W latach 70-tych XX wieku zaczeły pojawiać się w Warszawie zespoły specjalistyczne. W 1969 roku powstał pierwszy zespół Reanimacyjny, później powstał też zespół Kardiologiczny. Powstał też specjalny zespół przeznaczony dla noworodków czyli tzw. zespół Neonatologiczny. Pierwszy znany mi zespół typowo neanatologiczny używał samochodu Nysa 521S. Zdjęcie tego samochodu uzyskało ostatnio Muzeum Ratownictwa z Krakowa od gazety Nowa Trybuna Opolska.
Tak o początkach karetek N i inkubatorach pisała dr Makowska-Witkowska w ksiązce pt. "Wezwanie":
"Coraz częściej wzywają nas oddziały noworodkowe do pomocy i przewozu maleństw do oddziałów reanimacyjnych. Przewozi się je w inkubatorach. Są to szklane pudelka zaopatrzone w źródło ciepła i tlen. Z tym oststnim mamy wciąż kłopoty. Inkubatory fabrycznie nowe miały przy sobie przymocowaną małą butle tlenową, z której korzystało się poza karetką. Jeśli znosilismy dziecko z oddziału do karetki lub z karetki do oddziału, włączało sie tlen z małej butli, a w karetkce doprowadzaliśmy tlen do inkubatora z butli dużych. I był to względnie spokojny transport. Niestety, szczęście nasze trwało krótko. Z jakichś niewyjaśnionych przyczyn centralna tlenownia nie chce napełniać małych butli tlenem i od dłuższego czasu każdy przewóz noworodka to akrobatyczny taniec na linie. W szpitalu, skąd zabieramy dziecko, organizujemy jakieś przenośne butle, worki z tlenem, aby zabezpieczyc przeniesienie noworodka do karetki, gorzej, jeśli oddział też ich nie ma, wtedy pozostaje natlenienie inkubatora i rekordowy bieg pędem do karetki. To samo dzieje się w drodze na oddział reanimacyjny. Same inkubatory też nie są dobrze rozwiązane, wejscia do nich (otwory, przez które można wsadzić ręke do środka) znajdują się tylko po jednej stronie inkubatora, co w warunkach karetki ogromnie utrudnia dozór w czasie transportu. I tak, z powodu niedogodności technicznych przy malutkim szkrabie często ważącym tylko kilogram wszyscy czworo w czasie transportu mamy roboty po uszy."